środa, 8 lutego 2017

Wyprawa na Maltę - w poszukiwaniu kobiecej tożsamości i mocy



Zapraszam na Warsztaty wyjazdowe z Mityczna Przestrzenią. Po raz kolejny ruszamy na Bogiczny ślad. By korzystając z energii miejsca wzmocnić procesy. Odpocząć, zaczerpnąć dla siebie.
Zaplanuj wyprawę już teraz. By nie umknęły. Planujesz kolejny rok cudne wakacje, aż nagle z zaskoczeniem odkrywasz, że się skończyły? A tobie nie starczyło samozaparcia, pieniędzy, chęci organizacyjnych by się wybrać w wymarzoną podróż. Znasz to? Jak wiele czasu planujemy wymarzoną wyprawę do nieznanego kiedyś się uda?
Jeśli przed podróżą powstrzymują cię brak doświadczenia w organizacji, brak towarzystwa, problem z dyscypliną w zbieraniu funduszy zapraszam cię do dołączenia do nas.
Zaplanuj wyprawę teraz, jedź w przyszłym roku. Wyprawę planujemy w systemie wpłat na raty. Już od nowego roku możesz zacząć. Będziemy się motywować w zbieraniu pieniędzy na wyjazd. Szczegóły opłat – na końcu wydarzenia. 





DOKĄD:
Malta, Gozo – kraina Bogiń wody i ziemi. Miejsce słynące z kultowych, pradawnych budowli megalitycznych. Niosące pamięć pradawnej kultury Bogicznej. Krainy słońca i morza. Powędrujemy poprzez czas i przestrzeń wyspy – to miejsce ma magiczne pogranicza na jakich stykają się wieki – postaram się wam ukazać Wyspę oczami kultur Bogicznych, wraz z ich mądrością. Ale powędrujemy i w nowsze czasy. Powędrujemy śladami, tych co podążały przed nami do świętych miejsc, by się odrodzić. Przemienić. I szlakiem wąskich uliczek, w poszukiwaniu aromatycznej kawy. Poczujemy moc ziemi i cykliczność wody. Delektować się też będziemy lokalnymi smakami. Pięknymi widokami, namalowanymi przez przyrodę oraz stworzonymi ręką człowieka.



CO ZWIEDZIMY:
-Pradawne budowle kultowe – m.in. ypogeum, Tarxien, Hagar Qim i Mnajdra...
- Naturalne miejsca mocy – jaskinie, plaże. Miejsca, gdzie odbywać się będzie część warsztatów.
- Do zabytków z późniejszych wieków. Czyli odbędziemy kilka spacerów po głównych miastach wyspy.
- Będzie też czas, by przysiąść w kawiarni poczuć klimat współczesnej wyspy, poleniuchować nad morzem, czy wybrać się na zakupy bądź wieczorne spacery.
Zwiedzamy zarówno Maltę jak i Gozo.


O WARSZTACIE:
Plan zajęć wpisany jest w rytm wyprawy, będziemy pracować w miejscach kultu, medytować na plażach, w jaskiniach. Dodatkowo zapewniamy wędrówkę poprzez czas i przestrzeń wyspy opowiemy o mitach, rytuałach, postaramy się wejrzeć w przeszłość wyspy.
Wejdziemy w krąg kultury Bogiń – dzięki temu postaramy się odpowiedzieć na pytanie: jaka jest moja kobiecość, i jakie są moje moce? Różne twarze – te które pokazujemy światu i te z którymi nie mamy kontaktu. Będzie o kontakcie z ciałem, swoją seksualnością, potrzebami.
Niczym wyspa składająca się z wielu kawałków i my poskładamy nasze różne części siebie. Te aktualne, jak i pradawne, pogrzebane w zakamarkach pamięci.





 To czas, by odnaleźć siebie. Poczuć kontakt ze swoim wnętrzem. Uwolnić od oczekiwań otoczenia, nawet swoich własnych. Jadąc tak daleko – jedziemy na spotkanie z sobą samą.





 Dzięki udziałowi w zajęciach:
• zwiedzimy dwie piękne wyspy
• zwiedzimy te bardziej i mniej znane zabytki
• spędzimy wakacje oryginalnie i nieszablonowo
• zyskamy świadomość swego ciała, jego potrzeb, cykli – zaprzyjaźnimy się z nim
• odzyskamy swoją wewnętrzną Boginię opiekunkę i doradczynię
• to, co blokujące przekujemy na to co wspierające
• obudzimy motywację, kreatywność i nowe pomysły do realizacji
• poszukamy źródeł swojej mocy
• osadzimy w ciele – poczujemy radość z własnej zmysłowości
• odpoczniemy i naładujemy się pozytywną energią
• będziemy gotowe na nowy etap w życiu i nowe wyzwania
• zamkniemy stare historię i na nowo narodzimy





DLA KOGO:
♀ Dla kobiet aktywnych, pragnących połączyć zwiedzanie i pracę ze sobą w jednym
♀ Poszukiwaczek przygód
♀ Lubiących wyzwania i nieszablonowe zwiedzanie
♀ Dla poszukujących prawdziwego zwiedzania, a nie tylko biegu po sklepach z pamiątkami
♀ Wędrowniczek pragnących wejść na ścieżki swego ciała, emocji w nich zaklętych
♀ Tych, które utknęły w martwym punkcie swego życia poszukujących nowej bardziej kreatywnej ścieżki życiowej
♀Chcących wyrazić swoje potencjały rozwinąć nowe możliwości działania i realizacji
♀ Kobiet pragnących popracować nad swoja kobiecą tożsamością, tym jak działają jakie są jakie relacje tworzą.
♀ Gotowych do myślenia o samej sobie, dawania i troszczenia się o siebie
♀ Dla chętnych by poznać nowe narzędzia do pracy ze sobą
♀ Kobiet – bogiń poszukujących swoich cykli, rytuałów, kobiecości i akceptacji ciała
♀ Poszukujących magii w życiu.





INFORMACJE ORGANIZACYJNE:
Zaczynamy w styczniu/lutym wpłatą zaliczki (1 cześć). Potem bilet na samolot. W kwietniu 2 część zaliczki – na noclegi. Samolot – 3 opłata. Ostatnia część opłaty za warsztat – wrzesień 2017.
W pozostałe miesiące ładujemy do świnki skarbonki ile się da, na swoje wydatki na miejscu – jedzenie, bilety wstępu oraz bilety na prom, czy autobus.
Czyli:
1. Samolot - koszt zależy od momentu, w jakim się zdecydujemy zakupić bilety – koszt jednorazowy, ale oferuje pomoc w zakupie. Najlepiej w lutym.
2. Warsztat 600 zł (płatne w dwóch ratach. 1 rata – marzec/kwiecień, 2 część przed wylotem we wrześniu).
3. Noclegi – kwiecień – informacja co do dokładnej kwoty wkrótce
4. Jedzenie, bilety na miejscu.
5. W nagrodę odkładamy też dla siebie kieszonkowe na pamiątki i kawę z pianką,
i już :-)
Zapraszam na 2 spotkanie organizacyjne 16.02.17, godz. 17,  we Wrocławiu:
Plac Kościuszki 12, Wrocław, klubokawiarnia Nalanda. Spotkanie jest, dla tych z was, które nie były na pierwszym. Omówimy szczegóły zwiedzania, oraz plan warsztatów. Opowiem też o kulturach Bogicznych na Malcie, w kontekście bogatej symboliki kobiecej. Wylosujemy też swoją kartę z Boginią. Będzie czas na pytania i odpowiedzi. Zastanowimy się wspólnie – czy ta wyprawa to nasz wspólny cel. Czy jest tym czego poszukiwałaś.
Kontakt: Anna Rataj - telefon: 722-39-22-80, mail: twoja@mitycznaprzestrzen.pl
Pozdrawiam i zapraszam :-)))




niedziela, 13 listopada 2016

Na szlaku wodnych Bogiń




Jesteśmy z wody, tu się wszystko zaczyna. Woda wypełnia twój brzuch, kiedy niesiesz nowe życie. Woda jest na początku. Woda niesie pamięć początku.


Wejdź do wody, dotknij jej, poddaj jej naturze – a przypomnisz sobie to co zapomniała twoja głowa. Woda da ci dostęp do każdej pradawnej krainy, oplata ziemie i łączy. To co w jednym miejsc się wydarza woda niesie niczym wieści do wszystkich miejsc – wystarczy umieć je odczytać.


 

                                          Miejsce kultu Bogini wody, sakralne miejsce łączenia się dwóch strumieni




Rytuały związane z wodą, matką boginią występują w wielu kulturach. W kilku z nich np. u Piktów (dziś Szkojca) twarz Bogini, to pomarszczona tafla wody płynącej. Wpatrując się w wodę dostrzeżesz twarz pradawnej matki, zmieniającej się z każda falą. Bogini wody ma wiele twarzy. Plemiona budowały domy na wodzie, by żyć na łonie swej matki, (patrz Crannog Centre). Badania archeologiczne wykazały, że choć łowili ryby, nie stanowiły one ich pożywienia. Łowiono tylko w celach rytualnych.
Wodne boginie, syreny, wenus z wody narodzoną, święte wyspy z mocą oczyszczającą (Avalon, Rugia, Iona itd.)  Ukazują moc tego żywiołu.





                                                          Crannog Centre


Ułóż się w wodzie, otwórz na jej mądrość i dary tego żywiołu. Pozwól by woda przepłynęła przez ciebie, twoje ciało. By rozpuściła swa jakością stare rany, bolące historię. By rozmiękczyła struktury blokady w ciele tkwiące. Daj sobie odczuć jak strumień przepływający przez ciało usuwa te stare osady niosąc uzdrowienie. A potem poczuj rytm swojego ciała, wda cię poprowadzi. Napełni swa mądrością. Przywróci naturalny cykl.
Daj się jej ponieść, a poniesie cię daleko. Poza czas i przestrzeń. Dotkniesz najdalszych zakamarków, największych sekretów. Woda mówi głosem sióstr, których już nie ma, mówi milionem głosów kobiet, niesie ich prośby, historie, zaklęcia. Niesie ich mądrość, radości i smutki.
Oczyści, co potrzebuje być oczyszczone w jej kojącym działaniu. Fala po fali poczujesz dotyk, tych co były przed nami.



                                          Iona, świat Kobiet, miejsce kultu wody.


wtorek, 6 września 2016

Kurs Pracy w Polu Archetypów





Nadszedł czas by podzielić się pracą w polu, jaka powstała w trakcie moich kilkunastu lat poszukiwań. Zapraszam osoby poszukujące metody do pracy z ludźmi. Metoda oparta będzie o prace z polem. Ale narzędzia możecie dobrać do niej sami – mogą to być karty z Boginiami, bądź zwierzętami mocy. Zależy mi na grupie, która będzie najpierw uczyła się pracy w polu a potem wraz ze mną poszukiwała nowych aspektów pracy z nim. Rozwoju metody. Dlatego poza półrocznym kursie, planuje od czasu do czasu spotkanie doradcze (omawianie swojej pracy), oraz grupę dyskusyjną dla wszystkich uczestników. Istnieje również możliwość asystowania w moich warsztatach.

To będzie druga edycja szkolenia. Postaram się, by było jak najbardziej efektywne dla was. Na ten moment plan zajęć obejmuje 7 godzin ćwiczeń i jedną godzinę teorii, każdego dnia z weekendowego zjazdu. 







 


Metoda umożliwia prace z grupami oraz sesje indywidualne. Pracować nią można również z parą. Ofiaruję ci to, czego sama uczyłam się przez lata. Do czego dochodziłam w trakcie pracy z ludźmi w moich poszukiwaniach literackich. Będzie to droga na skróty do pracy z polem, która mi zajęła kilka lat. Wielu elementów uczyłam się w praktyce, dlaczego nie działa, coś dziwnego dzieje się z osobą, z którą pracuje i wiele innych Jednym zdaniem nie tylko daje ci metodę pracy, ale i „uzbrajam” cię w wiedzę i narzędzia, kiedy to już praca w polu nie wystarcza.

Do kursu dołączony będzie podręcznik – z najważniejszymi wiadomościami. Materiałami dodatkowymi. Listą polecanych książek.

Kurs obejmował będzie najważniejsze informacje z zakresu pracy z ludźmi, etykę, prace z krytykiem wewnętrznym, traumami, szczegółowy program poniżej.



PROGRAM:

1. Pole morfogenetyczne: definicja, działanie, wpływ
2. Wykorzystanie właściwości pola do pracy z klientem
3. Zasady pracy w polu
4. Praca w polu w ujęciu Hellingerowskim i pracy z subosobowościami
5. Subosobowości – czyli z kim właściwie pracujemy i kto jest naszym klientem
6. Wybrane tło mitologiczne: Boginie, Zwierzęta Mocy
7. Poziomy pracy z mit, duszy, mit rodu, aktualny skrypt itd.
8. Dawka wiedzy psychoterapeutycznej – traumy, nadużycia, nałogi – jak pracujemy i co nam do tej pracy potrzeba
9. Psychopatologia – czyli diagnozy psychiatryczne
10. Dlaczego praca z postaciami to za mało, czyli czemu postać nie znika – praca z kompleksem i przymusem odtwarzania i inne poza polowe sytuacje
11. Etyka terapeuty
12. Ćwiczenia, ćwiczenia, ćwiczenia….





Dla kogo jest ten kurs:


1. Osób poszukujących nowych sposobów pracy z klientem indywidualnym i grupowym
2. Terapeutów i terapeutek zainteresowanych pracą w polu morfogenetycznym
3. Tych z was, którzy chcą poszerzyć swoje umiejętności zawodowe
4. Osób pracujące w zawodach związanych z leczeniem i uzdrawianiem, terapią, dworactwem bądź coachów


Więcej o metodzie: Praca w polu u podstaw ma założenie, i że nasze ego nie jest monolitem i że w naszej osobie mieści się wielość postaci o różnych intencjach, celach, emocjach, patrzeniu na świat. W metodzie tej chodzi o odsłonięcie tego pola i odkrycie tych postaci. Często potrafi jedna z nich zawładnąć całością i żyjemy z jej miejsca, patrzenia na świat, potrzeb i celów. Na przykład postać matki przejmuje kontrole i zagarnia całe nasze życie. Niby jest dobrze, ale pod powierzchnią buntują się pozostałe postacie i dają znaki poprzez symptomy, obniżenie nastrojów, niezadowolenie teoretycznie bez powodu itd. Tu będziemy uczyć się poznawać te postacie i znajdować te utknięte miejsca. W ramach pracy w polu doprowadzamy do dialogu i porozumienia subosobowości – czyli części nas.
Kolejny wymiar pracy to role z domu rodzinnego, skrypty nam wgrane – w tym miejscu pomocne robią się karty – przykładowo - Boginie ilustrują różne wymiary kobiecości, mity o nich stanowią punkt wyjścia do rozważań nad problemami, ranami i mocami kobiet. Rolami, w jakie wpadamy.
Karty mocy – ilustrują również nasze archetypy i kawałki nas do rozpoznania i rozwinięcia.
Każde narzędzie – karty, jakich będziemy używać będą miały ten wymiar – poznać skrypty, jakie się nam realizują albo, jakie są nasze, ale nie odkryliśmy ich do tej pory.

Poprzez dialog z Kawałkami Nas – ukrytymi pod postacią kart poznamy mity (scenariusze), jakie realizują się w życiu. Poszukamy ich źródła oraz znajdziemy dla nich rozwiązanie. Więcej o metodzie na stronie www.mitycznaprzestrzen.pl
w dziale czytelnia.










Co zyskasz:

- wiedzę jak pracować z ludźmi
- poprawę swego życia zawodowego i rodzinnego
- pomysł na siebie – wyrażenie swoich potencjałów
- możliwość poznania swoich tożsamości wewnętrznych
– będziemy, bowiem wiele ćwiczyć na swoich polu
- rozwój osobowości i rozwój zwany duchowym
- narzędzie do pracy w formie sesji indywidualnych jak i warsztatowych
- nową perspektywę spojrzenia na pracę z ludźmi i z samym sobą
- przepracowania w ramach wyżej wspomnianej praktyki swoich problemów życiowych
- dostaniesz spójny system do pracy z innymi – połączony z możliwością superwizji, konsultacji ze mną
- możliwość uczestnictwa darmowego jako obserwator w prowadzonych przeze mnie konstelacjach - by poszerzać swoją praktykę.
- możliwość rozbudowywania tej metody pracy przy współpracy ze mną i innymi osobami z kursu – wiadomo, co kilka głów to nie jedna.
- mam nadzieję, że zyskasz super przygodę, jaką jest wejście na ścieżkę pracy z polem.
- impuls Do nowego początku, nowego obrania ścieżki zawodowej, wyjście z impasu


Informacje organizacyjne:
Miejsce warsztatu: Wrocław
Daty:
29-30 paźdzernik 2016, 26-27 listopad 2016, 10-11 grudnia 2016, 21-22 stycznia 2017, 25-26 luty, 25-26 marca.
Godziny zajęć:
Sobota 10.00 - 19.00
Niedziela 10.00 - 17.00
W tym godzinna przerwa na obiad.
Integralną częścią szkolenia jest 7 zjazd w czerwcu - będący jednocześnie pracą nad osobistymi problemami uczestników na sesjach jakie zdążlili już zrobić, jak i doszkoleniem, i egzaminem końcowym. Wstępna data to 17-18 czerwca.
Inwestycja w siebie: 550 zł weekend. Płatne z góry za dwa spotkania – potem przy każdym kolejnym.
Spotkanie informacyjne: 23 września godzina 18 odbędzie się spotkanie organizacyjno/informacyjne – wraz z pokazem metody, omówieniem programu, sesją pokazową. Będzie miejsce na Wasze pytania i wątpliwości. Miejsce spotkania podane zostanie, po zgłoszeniu mailowym, bądź telefonicznym.

O mnie: Anna Rataj: Trener, Antropolog Kulturowy. Założycielka ośrodka Mityczna Przestrzeń. Twórczyni własnej metody pracy z mitem osobistym oraz archetypami kobiecymi. Wspieram ludzi w rozwoju, poszukiwaniu swoich potencjałów oraz indywidualnego wyrazu swojej osoby.

„Zainspirowały mnie tradycje plemienne, rytuały, mity. Odkryłam własną ścieżkę - jak można pracować z współczesnymi mitami w nas zapisanymi. A także, jak wiele niosą dla nas przekazu te tradycyjne opowieści. I tak kawałek po kawałku powstała metoda pracy z wewnętrznymi Boginiami, - personifikacjami fragmentów naszej osobowości. Z mitem życiowym - tym, co napełnia naszą egzystencję sensem, ale i tymi schematami, które nieuchronnie się powtarzają w naszym życiu”.

Kontakt i zapisy: Anna Rataj twoja@mitycznaprzestrzen.pl, tel: 722-39-22-80
Przed zapisem każda osoba proszona jest o kontakt telefoniczny, by umówić się na rozmowę kwalifikacyjną. Ma ona na celu obopólne sprawdzenie, czy te spotkania będą dla obu stron odpowiednie i czy chcemy razem współpracować.

O metodzie można poczytać na łamach sensu - artykuły o mojej pracy warsztatowej:

http://zwierciadlo.pl/psychologia/rozwoj/osobowosc-kobiety-bogini-lilith


http://zwierciadlo.pl/psychologia/zrozumiec-siebie/boginie-w-kobiecie-twoje-oblicza


Moje strony: www.mitycznaprzestrzen.pl

,
http://kobietawrozwoju.blogspot.com/

Zapraszam na kurs

środa, 17 sierpnia 2016

Spotkania Bogiń - cykl dla kobiet.

To już czwarta edycja cyklu pracy osobistej dla Kobiet "Spotkania Bogiń"



                             TO WARSZTATY DLA TYCH Z NAS, KTÓRE POTRZEBUJĄ:


 

- zobaczenia, na jakim etapie życia teraz jestem
- uwolnienia się od powtarzającego się wzorca relacji partnerskiej, zawodowej, rodzinnej
- zrozumienia, zamknięcia i uzdrowienia przeszłości
- usuwania traum i blokad w ciele np. seksualnych
- poznać swoje potencjały
- poszukują nowych dróg realizacji
- są gotowe do zmiany mitu życiowego – kreowania zdrowia, miłości, realizacji życiowej/zawodowej
- nie boją się zanurzenia w ciele w jego cyklach, mowie, mocy
- chcą uzdrowienia swoich korzeni kobiecych
- poszukują zrozumienia duchowego pierwiastka kobiecości poszukują własnych rytuałów, swej wewnętrznej bogini
- utraciły chęć działania, utknęły w martwym punkcie
- poszukują nowych sposobów do pracy ze sobą
- właśnie w tym momencie zacząć coś zmieniać
- chcą zamieszkać swoje ciało, rozpoznać moc w nich zakorzenioną
- chcą się zasilić mocą kobiecego kręgu.
- uwolnić się od destrukcyjnych wzorców












CO ZYSKAM POPRZEZ UCZESTNICTWO W ZAJĘCIACH:

Dzięki lepszemu kontaktowi z wewnętrznym dzieckiem rozbudzi się moja radość życia i chęć kreowania

Jako kobieta potrzebuje rytuałów, celebracji, tego, co napełnia moją duszę. Tu poznam wiele z nich

Lepszy kontakt z ciałem, sprawi, że poczuję się lepiej jako kobieta, rozpoznam swoje potrzeby, emocje, będę wiedzieć a nie poszukiwać rady w świecie

Uzdrowienie historii rodzinnych sprawi że ród będzie mnie wspierał a nie blokował. A ja nie będę powielać ról ani wzorców z domu wyniesionych

Wolna od historii rodzinnych, oczekiwań kulturowych odkryję własne potencjały, moce, potrzeby i zacznę budować własny mit życiowy

Poznam moc kobiet, siłę wsparcia kobiecego kręgu, będę w miejscu gdzie bezpiecznie i z akceptacją mogę być sobą


Uzdrowię te kawałki mojego życia jakie tego potrzebują. Może to być podejście do pieniędzy relacji, zdrowia itd.

Przyjrzę się swoim różnym obliczom, poznam więcej swoich twarzy, zrozumie role, jakie gram i będę mogła znaleźć ich pozytywne strony





CZYM JEST TEN WARSZTAT:

Jeśli zauważasz powtarzający się w twoim życiu schemat – taki jak:


- przegrywania pomimo dania z Siebie wszystkiego
- wciąż powtarzających się ról granych z partnerem, przyjaciółmi, bliskimi
- nawracające problemy
- wchodzenie w konkretne role w życiu, choć nie przynoszą nam już one satysfakcji
- powtarzania scenariusza swoich rodziców dotyczącego np. finansów bądź relacji

być może właśnie odkrywasz rządzący Tobą Mit. Nasz warsztat pokaże Ci jak dalej z nim pracować. Poznamy wielość postaci, z jakich się składamy, role jakie gramy – schematy i wzory odtwarzane.
W ramach zajęć będziemy intensywnie pracować nad poznaniem własnego mitu – czyli odkryciu swojego prawdziwego ja, swojej ścieżki życiowej, potrzeb.
Systematyczność sprawi, że możemy powoli pozbierać te wszystkie kawałeczki powoli pożegnać to, co zbędne. Uwolnić się od nie swoich schematów, narzuconych norm. Otworzyć się na własne potencjały. Rozpoznać, co nas wzmacnia, co osłabia. Po kawałku poznać całą swoją wewnętrzną mitologię – wszystkie tożsamości kryte pod postacią Bogiń. I nauczyć się komunikować z nimi.





PRACA Z GRUPĄ DAJE:
wsparcie dla Twoich własnych procesów, bezpieczną przestrzeń dla Ciebie takiej jaką jesteś, możliwość odkrycia swoich wzorców funkcjonowania w grupie, rozpoznania ról w jakie wpadamy, większą motywację do pracy, nowe kontakty i relacje, rozpoznanie siebie w czyjejś historii, jak również większą energię do zmiany trudnego wzorca. Bowiem grupa to więcej niż suma jednostek. Efektem warsztatu jest też krąg kobiet wzajemnie się wspierających/radujących - długo jeszcze po zakończeniu cyklu.

Jeśli jesteś zainteresowana pracą z grupą, ale nie jesteś pewna, czy ten cykl jest dla Ciebie - zadzwoń - lub napisz.
Osoby zainteresowane zapraszam do kontaktu - przygotowana jest ankieta, która ma na celu uwzględnić wszystkie potrzeby uczestniczek. I sprawdzić czy te warsztaty są dla Ciebie.


Daty:
- 09.10.2016,
- 19.11.2016,
- 17.12.2016
- 15.01.2017
-12.02.2017
- 11.03.2017




Spotkanie informacyjne 2.09.2016 - godz. 17 :
  Zapraszam na spotkanie otwarte na temat kultury Bogicznej w starej europie. Opowiem też o ostatniej wyprawie w poszukiwaniu zabytków Bogiń na terenie Szkocji. Opowiem o kamiennych kręgach, magicznych wyspach, jaskiniach, pradawnym ludzie zamieszkującym Szkocję i bardzo magicznym pierwszym miejscu na świecie.
Będzie to wprowadzenie w tematykę, a może raczej klimat półrocznego cyklu dla kobiet: „Spotkania Bogiń” Cykl warsztatowy zbudowany jest na bazie rytuałów oraz pracy z ciałem. Na wykładzie opowiem więcej o programie oraz metodach pracy jakie stosuję na zajęciach. Będzie czas na pytania i odpowiedzi a na koniec wykonamy wspólnie ćwiczenie. Spotkanie dla zainteresowanych cyklem półrocznym :-))) Zapraszam Miejsce: Wrocław


Informacje i zapisy: Anna Rataj 722-39-22-80 twoja@mitycznaprzestrzen.pl
Inwestycja w siebie: 720 zł przy płacie zaliczki - w wysokości 300 zł - do 20 września 2016, po tym terminie, lub opłata, w większej ilości rat 780 zł (130 zł za spotkanie).
Opłata obejmuje 6 spotkań warsztatowych, plus jedną sesje indywidualną.

Zapraszam do Bogicznego kręgu.

piątek, 29 stycznia 2016

Luty - kiedy ogień ogrzewa ziemię, a Bogini Brigit wiosnę przywołuje.



Przyjmij mnie,
dotknij tajemnicy.
Zatańcz w ogniu,
podąż za uzdrawiającym strumieniem,
zatańcz z ideami, wizjami, słowami.
Pozwól mej muzyce poruszyć twe ciało, twą duszę.
Pozwól mi poruszyć cię,
zainspirować ,
ożywić.
Pozwól rozniecić wewnętrzny ogień.
Bądź ogniem, bądź światłem razem ze mną.










Luty to miesiąc pierwszego ognia, który budzi po zimie zaspaną ziemię. Ogień zaczyna buzować. To czas święta Bogini ognistej. Jedną z bardziej znanych jest Bogini Brigit. Można jej wiele imion przypisać, wiele z jej imion zapomnianych już też zostało. Atrybuty jednak pozostaną podobne.
Ogień ogrzewający ziemie, ogniste kule, wielkie ogniska, symbole słoneczne.
Najbardziej znanym świętem związanych z lutowymi boginiami jest święto Imbolc – oznaczające oczyszczanie poprzez wodę i ogień. Wypada ono 1 lutego. Dzień wcześniej mamy wigilie święta, dzień Bogini Brigit.
Brigit to bogini właśnie odradzającej się wiosny. Nowo rozpalonego ognia, pierwszego płomyka inspiracji, kreacji. Lecznictwa, rzemiosła. Opiekowała się też plonami. Miała więc aspekt bogini płodności. Byłą potrują boginią. Pojawiająca się w aspekcie dziewicy, matki i staruchy.
Jednym z jej tytułów jest "Ogień Inspiracji". Byłą bowiem bogini strażniczką świętego ognia. Luty to czas palenia ognia, inspirowania się jego blaskiem. Wzniecania codziennie rytualnie wewnętrznego ognia działania, kreowania. Tworzenia i transformowania. Można też zasiadać przy świętym ogniu, tworzyć swoją wewnętrzną przestrzeń, ognisko domowe swego ciała.






W mitycznej krainie Bogini Brigit posiadała magiczny sad jabłoni. Podróżowały do niego pszczoły, aby pozyskać magiczny nektar. Kojarzono go z Avalonem. Bywa przez to kojarzona z Panią Jeziora mitycznej krany Avalon. Czy to różne twarze tej samej bogini, tego nie wiem. Na pewno w dzisiejszym Glastonbury – uznawanym za kolebkę współczesnej kultury Bogicznej i za pradawną krainę Avalon – Bogini ta zajmuje poczytne miejsce. Na zmiennie ze świętą Brigit patrzy z wielu witraży, posągów, malowideł czy nazw na witrynach. Aspekt ognistej, żeńskiej energii przeniknął z pogańskich tradycji do chrześcijańskiej. Święta poza imieniem dzieliła również niektóre moce Bogini przypisane.







Postać Bogini i z świętem Imbolc się splata. Obudzona ognistym ciepłem ziemia, budzi się i właśnie ową wczesną wiosnę Bogini przynosi. Do kalendarzowej wiosny wprawdzie jeszcze daleko. Ale od święta światła jakoś tak jaśniej się robi. Pojawia się poczucie wyjścia z zastygnięcia kiełkują pierwsze pomysły, plony pojawią się potem, teraz ich mała zapowiedź. Spirala rozwija się coraz mocniej. Wynurza już z mroku. Mrok, naszego ciała, ogniem się zaczyna wypełniać. A bogini wspiera, roznieca ogień, przypomina o wewnętrznym blasku. Mocy kreowania.
Można swoją kreacje wzmocnić przez przywiązanie proszalnej wstążki na jabłoni. W wigilię święta Bogini chodzi odczytuje prośby i je spełnia.
Inne tradycyjne elementy tego czasu to:
- wysprzątanie domu,
- pieczenie ciasta
- palenie ognia
- spalenie starego krzyża Brigit (symbol słońca, ognia) i wyplecenie nowego
- wieszanie wstążek ku spełnieniu życzenia i dla błogosławieństwa Bogini na kolejny rok.









To czas planowania i kreowania przy nocnym ogniu. A poranek powita nas pierwszym powiewem wiosny. I obietnicą spełnienia.

Pięknego i magicznego czasu dla was.

środa, 13 stycznia 2016

Rytuały Przejścia - dar kultur tradycyjnych.






W dawnych tradycyjnych kulturach na wyspach Bali istniał obyczaj, by każdą napotkaną osobę pytać: Skąd idziesz?, Dokąd zmierzasz? To pięknie osadzało w poczuciu gdzie jestem, kim jestem, jaki mam cel. Pytanie to oczywiście dotyczyło również szerszej perspektywy – takiej jak naszego miejsca na świecie.




Znajomość etapu na jakim jesteśmy, związanych z nim praw i narzuconych obowiązków porządkuje świat. Etapy te mają tendencję kończyć się nieodwracalnie i przemieniać w kolejne. Celebrowanie tych faz, oraz świadome ich przekroczenie, pomaga nam domykać jeden z etapów i rozpoczynać kolejny Przykładowo domykamy etap dzieciństwa, fazy buntu i poszukiwań młodzieżowych, fazę zbierania doświadczeń i wkraczamy w czas działania i plonów.
Etapy naszego życia następują po sobie kolejno. Dzieciństwo, dorastanie, dorosłość itd. Co jeśli dany etap nie jest domknięty? Jeśli wciąż ciągnę za sobą sprawy związane z tym rozdziałem zamiast go zamknąć definitywnie? Mam dwie role nowego i starego etapu. Mieszają się one, robię uniki z miejsca poprzedniej roli np. dziecka, dostaję ulgi, ale nie żyję pełnią roli dorosłego. Nie czerpię wszystkich profitów. Czasem doznanie jakiegoś trudnego doświadczenia, trudnej relacji blokuje nas przed dalszym wędrowaniem po kolejnych cyklach. Wiemy, że dany etap powinien się domknąć, ale nasza niezagojona rana, nie pozwala mu się domknąć. Wtedy niby idziemy dalej, ale wciąż wracamy do niedomkniętego etapu. Uniemożliwia nam on w pełni działanie w kolejnym po nim następującym. Nie pozwala dorosnąć w pełni.
Bywa często, że mamy nie domknięte różne etapy, nakładające się na siebie. Daje to efekt zagubienia w życiu. Jestem wtedy dorosła, ale i reaguje jak dziecko. Jestem kobietą, ale nie wiem co to znaczy.






Przejście z jednego etapu w kolejny oznacza, nie tylko rezygnację z tego co było, ale również nauczenie się kompetencji kolejnego etapu. Uzyskanie nowych umiejętności, innych wzorców emocjonalnych, przywilejów ale i zadań.
Pomaga nam w tym rytuał przejścia. Dziś choć nie nazywamy tego rytuałami - mamy wiele przykładów rytuałów przejścia: 18 urodziny, ślub, świętowanie zakończenia szkoły. Wszystko to wskazuje jak ważną role pełniły dla nas rytuały i jaki mamy głód celebracji, ale i zatrzymania i zrozumienia tego co z nami się dzieje w trakcie zmiany etapu życia.Dziś rolę takich rytuałów przejęły samoistne inicjacje - cienie dawnych zwyczajów. Mierzenie się ze swoim lękiem - poprzez oglądanie horrorów, bądź podejmowanie wyzwań dodających adrenaliny.  Potrzeba naznaczenia tatuażem, kolczykiem, nową fryzurą zaznaczenie domknięcia. Daje to częściowe zaspokojenie rytuału, ale nie spełnia wszystkich jego funkcji. Nie umożliwia spójnego domknięcia poprzedniego etapu, i nie dodaje gotowości do nowego etapu.

Rytuały Przejścia pomagają zmienić status społeczny, role. Wspierają wejście w nową rolę społeczną – uczą nowych kompetencji.
Czas zmiany – czyli rytuał przejścia – ma też czas pomiędzy. Czyli czas dla nas, by odkryć jaka/i ja w tej nowej roli chce być, kim chce być, jakie mam potencjały?

Efekt bywa taki, że młoda kobieta odchodzi z domu rodziców do domu partnera, nie spędzając choć krótkiego czasu sama, by odkryć kim ona sama może być, bez poznania siebie wchodzi w relacje.







Rytuały przejścia składają się z trzech etapów. Etapy te wielokrotnie się odtwarzają samoistnie w naszym życiu, choć nie zauważone i niedocenione mogą powodować wiele bólu w życiu i utknięcie na jednym z nich. Przykładowo – zakończenie relacji to moment na domykanie żałobę, potem potrzeba czasu dla siebie na zbudowanie się, zmianę postawy, uwolnienie od ról z poprzedniego związku, dopiero robi się przestrzeń na kolejny związek. Pominięcie mądrości tego cyklu powoduje często nieprzytomne wskakiwanie w kolejne identyczne relacje. I wieczne noszenie w sobie tego niedokończonego etapu. Na przykład wspomnianej w powyższym przykładzie ukrytej głęboko niedokończonej żałoby 







Rytuał przejścia oferuje:
– Domknięcie i naprawdę pożegnanie tego, co było. Zrozumienie i uzdrowieniem przeszłości.
- Czas dla pobycia poza światem, w sobie, w celu zasilenia, wzmocnienia, skrystalizowania na nowo własnej osobowości wolnej od oczekiwań społecznych, czy też oczekiwań bliskich nam osób, Tu znajdujemy moc i kreatywność do dalszego działania.
- Następnie zmierzamy do nowego etapu, przechodzimy poza strefę komfortu, poza swoją dawną tożsamość. Wkraczamy na nowe wody. Potrzeba tu powoli poznać nowe kompetencje, nowe oblicze siebie. A i pokonać naszego strażnika progu.

Strażnik progu. To strażnik dawnego porządku, starego status quo. Może to być postać naszego krytyka udowadniająca nam, że się nie uda, nie ma sensu, to nasze przekonania uniemożliwiające wejście na kolejny etap, lęki blokujące drogie dalej, demony z przeszłości ściągające w dół. Rodzic upokarzający nas i nie pozwalający iść dalej.

Pokonanie strażnika progu uczy nas nowej kompetencji, bycia takim jakimi mamy być w nowej roli.

I wreszcie sukces nowe miejsce. Czas celebracji, poczucia nowej roli, miejsca, sprawdzenie nowych umiejętności. Realizacji swoim tempem i sposobem zgodnie z poczuciami z fazy wyłączenia.







Cechą rytuału jest jego powtarzalność. Nawet w języku potocznym określenie „rytuał”, „rytualny” odnosi się do zachowań powtarzanych regularnie.
Przechodzimy go zatem wielokrotnie – warto nauczyć się rozpoznawać te etapy w swoim życiu i podążyć za nimi. Dać każdemu z etapów czas i uwagę. Świadomie wychodzić z różnych sytuacji, relacji, układów. Dawać sobie czas na regenerację, rozpoznanie i ruszenie do nowego.
wyjście poza strefę komfortu nowy etap – chodzi o zauważenie i zmianę by wejść w nowe bez starych nawyków. Wiedzieć co ma być porzucone.

Praca z rytuałem przejścia pomaga:

- zamknąć dawne etapy, by nie wpływały na naszą aktualną sytuację, postawę czy decyzję jakie podejmujemy – czyli domyka czas relacji z rodzicami, dzieciństwo, pole rodziny,
- zmienia status człowieka, konkretyzuje postawę, osadza w tożsamości,
- umożliwia elastyczne przechodzenie przez kolejne fazy życia,
- Synchronizuje z rytmami życia,
- daje spójne funkcjonowanie oraz spójną osobowość, nie zmieszaną różnymi dawnymi rolami,
- Rozwija docenianie tego co już osiągnęliśmy poprzez celebrowanie każdego kolejnego etapu, zmniejsza się poprzez to rola krytyka,
- Uczą radzenia sobie z konfrontacjami, konsekwencjami swoich wyborów,
- Pozwalają wyjść poza strefę komfortu,
- Poczuć, a nie wyobrażać sobie nasz cel i nowe miejsce w życiu. Osadzają więc już w nowym, dają praktyczny wgląd w to, jak będzie po spełnieniu celu.

Najbliższe warsztaty pracy z Rytuałem Przejścia już w tę sobotę 16.01.16.
Popracujemy nad każdym z wyżej wymienionych etapów, zmierzymy ze strażnikiem progu, oraz „wypłyniemy na nowe wody”.

Szczegóły warsztatu:  


Zapraszam do komentowania i na warsztaty. 

środa, 11 listopada 2015

Nasze role, mity, scenariusze. Praca w polu (morfogenetycznym) – orka to czy łatwe plony?



Oryginalnie zwrot - pole morfogenetyczne, stosowany był w biologii rozwoju. Jak podaje – Wikipedia „został również, bez podstaw empirycznych, ekstrapolowany poza tę dziedzinę przez Ruperta Sheldrake'a. W jego definicji jest to: ”wypełniające przestrzeń pole o bliżej niesprecyzowanej naturze fizycznej. Pole to, zdaniem Ruperta Sheldrake'a, nadaje określoną formę organizmom żywym, pełniąc funkcję dodatkowego czynnika genetycznego, oprócz DNA.
Pole to ma też silny wpływ na zachowanie organizmów żywych i ich interakcje z innymi organizmami żywymi”.
Kolejna definicja – formatywna przyczynowość – to według wspomnianego wcześniej Sheldrake`a zdolność organizmu do przekazywania pamięci o powtarzających się zdarzeniach poprzez zapisywanie ich w polu morfogenetycznym, a następnie przekazywanie tej informacji potomkom i innymi organizmom żywym poprzez aktywny kontakt z ich polami.

Według Sheldrakea ten proces można również dostrzec w ewolucji społeczności ludzkiej. W ciągu całej historii swego istnienia my – ludzie, podobnie jak inne formy życia, rozwijaliśmy się starając się cały czas lepiej zrozumieć i opanować środowisko i maksymalnie wykorzystać swoje możliwości. Rozwijamy się, przekraczamy swoje granice, ewoluują nasze emocje – wszystko to zwiększa nasze pole morfogenetyczne całej ludzkości i przyczynia się do jego rozwoju. A to co w nim zawarte i wprowadzone przez jednostki staje się dostępne dla wszystkich. Ponad to pole jest poza czasem i przestrzenią. Więc dostęp do informacji mamy w każdym miejscu i czasie – bez potrzeby kontaktu z osobą, która ją wnosi. Jako przykład tego często pojawia się odkrywanie tych samych wynalazków przez kilka osób w różnych miejscach – nie będących w kontakcie.

Inną tendencją pola jest zmiana pola po tym jak zmieniła się jednostka będąca jego częścią.
Zmiana jednostki wpływa na zmianę pozostałych. Tu pojawia się nazwa „rezonans morficzny” (wydarzenia przeszłe działają również na teraźniejszość, nie zależą również od miejsca występowania), oraz zasada setnej małpy. Lyall Watson w książce Fala życia opisuje swoje odkrycie: kiedy grupa małp poznaje jakieś nowe zachowanie, nagle małpy na innych wyspach, nie komunikując się między sobą w żaden „normalny” sposób, również wykazują znajomość tego zachowania.






Moce pola, czyli co z tego wynika dla nas?

- Jeśli określona liczba osób nabywa jakiejś umiejętności, sposobu funkconowania itd., to jest to dostępne pozostałym – zwiększa to możliwości rozwojowe dla każdego.
- Pola morficzne mogą przenosić się w czasie i przestrzeni i że wydarzenia przeszłe mogą wpływać na inne wydarzenia gdziekolwiek indziej. Przykład: Konie rodeo z kaleczącymi się oo drut z ameryki i kolejne pokolenia nie podchodzące do drutu. Hodowcy stawiali elektryczne płotki zabezpieczające przed wejściem bydła w szkodę. Hodowcy z zachodnich stanów odkryli, że mogą zaoszczędzić dużo pieniędzy, tworząc zamiast prawdziwych płotków ich atrapy – czyli malując pasy w poprzek drogi. Fałszywe płotki działały jak prawdziwe, bo bydło stawało na ich widok jak wryte… Czyżby młodsze cielęta nauczyły się od starszych, że lepiej nie próbować konfrontacji z urządzeniem, które może zadać dotkliwy ból? Chyba nie, bo nawet stada, które nigdy przedtem nie miały do czynienia z prawdziwymi płotkami, unikały tych namalowanych jak ognia.


Wiele metod korzysta z pola: Hellinger, Pop, Maind soul, Totalna Biologia. Ja też korzystam z tej gotowej matrycy energetycznej, nakładam na to pracę z mitem osobistym i w ten sposób używam pola. I tu pojawiają się role – mogą być ukryte pod postacią archetypów – Bogiń, Zwierząt mocy.
Mamy różne role w polu. Rodzę się z potencjałem. Moim indywidualnym darem dla świata. Tym co tyko ja mogę wnieść. Zwiemy to powołaniem. Powoli wytwarzać się zaczynają inne role z rodziny wzięte. Poszukiwanie swojego mitu, to uwolnienie z tych ról.

Scenariusz czyli narzucony nam mit – pochodzący od rodziców, nauczycieli, rodu, kultury itd. Tu
występują role, w które wpadamy. Przykład „bycie tą drugą”, choć nie chcę to wybieram taki moment do działania i sprawdzenia siebie, że ponownie na drugim miejscu ląduje. I scenariusz się odtwarza. Praca w polu ma cel reintegracje mitu. By inaczej go napisać.
W swoim polu mamy wiele ról do wyboru – czasem jesteśmy jedną z nich czasem wieloma. Zdarza nam się na lata utknąć w jednej, bez poczucia dostępu do pozostałych. Np. mocna tak zasysa rola matki. Przekłada się wtedy nie tylko na nasze dzieci ale i na relacji z innymi osobami, na sytuację zawodową. Warto rozpoznać swoje role, by mieć dostęp do większej ich liczby. Co daje więcej opcji działania i realizacji siebie. 







 
Są różne typy ról:
- niektórymi nie lubimy być, wtedy inni je dla nas realizują.
– są takie, których nie wiemy, że mamy, ale dają o sobie znać – synchronizują się z naszym polem w ten sposób że podobają się nam u innych, zazdrościmy ich. Czego zazdrościsz – jest w polu – zasłonięte ukryte, ale jest. Tej roli jeszcze nie bierzemy – też innym ją oddajemy.
- rodzinne role – Hellinger tłumaczy to inaczej – to oczywiście inna działka. Tu mam na myśli co innego. Każda rodzina to pole i różne role tam się pojawiają. Nasi rodzice mają role i nam je wyznaczają w polu rodziny ale i w pojedynczych relacjach z każdym rodzicem. Dzieje się to poprzez ich oczekiwania wobec nas, interakcje jakie z nimi tworzymy, lub poprzez gry w jakie jako rodzina ze sobą gramy. Role to co innego niż osoby. Ja nie jestem wujkiem Zygmuntem ale mam tę samą energię co on – mam te role co on, robię to inaczej ale rolę biorę.
- Mogę też korzystać z ról jakie już w polu były albo one korzystają ze mnie jeśli ich nie znam. W końcu nieznajomość historii powoduje jej powtarzanie się. Znając lub poszukując mogę dotrzeć do mocy ogrodniczki – jaką dysponowała moja prababcia. Czy też daru gotowania innej kobiety z rodu. Umiejętności handlowych, silnej woli i wielu innych.
- podgrupą ról rodowych są role matki i ojca. Przed utknięciem w miejscu tych ról ostrzega wiele bajek. Rozpoczynają się one od tego że jest dom rodzinny – dziecko i ciężko pracujący rodzice. Odchodząc i pozostawiając dziecko samo, ostrzegają: „Nie odchodź za daleko”, „Nie wychodź za sad”, „ Nie przekraczaj pola, nie idź do lasu” … Oczywiście najciekawsze są te bajki, gdzie bohater, czy też bohaterka nie posłucha i wyjdzie poza pole określające bezpieczną przestrzeń rodziny. Natychmiast pojawia się coś strasznego, bohaterk/ka ucieka, musi się bronić, coś odnaleźć, odzyskać, gdzieś dotrzeć. Jednym zdaniem ma wiele przygód. Powraca do domu rodzinnego zwycięsko, ale już po przemianie. Z bogactwem nowych umiejętności, z wieloma nowymi doświadczeniami. Ma to czego w domu rodzinnym nie udało by się uzyskać. Analogia do ról rodowych nasuwa się sama. Dają one wybór ale ograniczony do pola rodziny, cała masa ciekawych, czasem niebezpieczniejszych opcji znajduje się za progiem rodzinnego poletka. Wyjście za ten płot daje dostęp do osobistego pola nie zabarwionego rodem. Fajnie poznać to miejsce.
- Mamy też role postrzegane w polu wiedzącym metodą Hellingera, nie będę tu o nich pisać. Wiele bowiem już publikacji na ten temat funkcjonuje.










Co daje praca w polu w moim poczuciu:
- pole jest poza czasem i przestrzenią – oznacza to że wszystkie historie dzieją się tu i teraz. Ta scena z dzieciństwa nadal się odgrywa, wystarczy podobieństwo scenerii, by się scenariusz odpalił
- jest nieintencjonalne, nie robi nam na złość, nie kieruje swoimi intencjami. Jest i działa według swoich zasad. Znając je możemy z niego korzystać
- pole pokazuje co ma, a nie co mi, lub klientowi chce się widzieć. Często jest pomysł na to co będzie, a tu a kuku i inna historia się odpala. Bowiem głowa w ograniczony sposób interpretuje według swego widzimisię. I swego mitu, a tu nie ma co ogarniać i interpretować, pole pokaże najlepszą opcje – samo się odsłoni. Daje więc wgląd bez głowy i jej interpretacji naszych doświadczeń, i tego co nas ogranicza – tożsamości, subiektywizmu. Tu moc obiektywnego oglądu. Terapeuta więc nie interpretuje, nie przypina metki klientowi tylko obserwuje i opisuje pole
- umożliwia dotarcie do nowych, ukrytych zasobów
- poszerzanie swojego ja, swoich potencjałów
- pole to wielość – tu można po wszystko sięgnąć
- rozpoznanie i uelastycznienie przechodzenia z roli do roli. By móc z różnych korzystać, nie utykać gdzieś. By one nam się świadomie działy a nie byśmy w nie wpadali. Przykładowo w roli dziecka, kiedy sytuacja zaczyna przypominać nam scenę z dzieciństwa.
- szybkie przepracowanie tematu, wyjście z Ja i sięganie po nowe,
- myślę, że tu wgląd dzieję się szybciej bez wielu godzin spędzonych na rozmowie
- odzew innych jest również ważny – zyskujemy tu wymiar pracy z grupą.
- integracje tego co obce, poprzez prace w polu bierzemy np. siłę, moc, materię, powoli poznajemy jakie to role w nas i się nimi możemy stawać
- poszerzanie świadomości, tożsamości jeśli pracujemy z kartami – o aspekt mitu – nowe tożsamości. Przykładowo kobiece – używając talii bogiń. My mamy ograniczony zakres kulturowych ról kobiecych - dziewica, matka, dziwka. A tu taki poszerzony aspekt.
- bycie w ciele, nie w głowie więc i z ciała emocje wyciągamy nie tylko głową omawiamy ale i na poziomie doświadczenia pracujemy równowaga wglądu i doświadczenia. Ale i w ciele multum zapisane emocji mamy, jeśli je tylko omawiamy to one nie puszczają. Coraz więcej technik na ciało zwraca uwagę. Tu np. traumy zamrożenia, bóle emocje wczesno - dziecięce
- rozpoznanie ja pośród ról wyjście z tygla tego i widzenie siebie z boku z dystansu.
- Zmiana historii, mitu – tworzenie nowego – zasada 100 małpy – ileś zrobi to się zmieni i wejdzie w pole) – i tu powraca temat wykładu – orać trzeba – bowiem przez wieki historii sporo min na polach posadzonych. Będzie tu kiedyś piękny sad, ale nie wyrośnie on przecież z jednego nasionka.

To nie wyczerpuje tematu, tego co daje praca z polem. Nie jest to również równoznaczne z poznaniem zasad działania pola. Moim celem było jedynie opisanie tej akurat opcji pracy, z założeniem takim, że teren jeszcze mało znany, ale zgodnie z zasadą pola i więcej osób rusza w pole tym łatwiej je przemierzyć.