środa, 20 czerwca 2012

Kupała - kiedy ogień z wodą się spotyka




Noc ognia i wody zwana Świętojańską
czyli uroczyste i otoczone aurą tajemniczości misterium życia


Noc rozjaśnia ognisko wokoło tańczą niby cienie kobiety. Wirują w spiralnym tańcu. Na wodzie połyskują odbicia rozmyte, zwielokrotnione…
Woda - ogień, ziemia - woda, ziemia - powietrze, wszystko ma rozmyte granice. Tej jednej jedynej nocy przenikają się wzajemnie. A tu na ich styku rodzi się magia.

Święto kupały to święto żywiołów. Ognia wody. Święto ich połączenia. W tym czasie granice pomiędzy światem widzialnym i niewidzialnym są bardzo cienkie. To co boskie i ludzkie łączy się w wspólnym świętowaniu. Współgra z cyklami przyrody.
Było to jedno z najważniejszych świąt Słowian.
Nie znamy dokładnie jego znaczenia. Ani - choć powielamy - nie rozumiemy już znaczenia wielu z symboli czy rytuałów wówczas wykonywanych.


Kronikarskie zapisy nie szczędzą oburzenia na swobodę jaka w dniu tym panowała (a raczej tejże nocy). Wszystkie zgodnie opisują je jako wielkie radosne święto, tańca, nieskrępowanej zabawy.


Wypada ono w najkrótszą noc w roku. Słowianie posługiwali się kalendarzem rolniczym święta związane były z plonami, zbiorami, cyklami wegetacyjnymi. To święto wypadało w czasie, kiedy panowała wszelaka obfitość. Natura karmiła obficie a żywioły były łaskawe. Nie ulega wątpliwości, że świętowana na jej cześć. Przyrody natury, Rodzenia, matki ziemi. Swawolny charakter święta wskazuje na to, że nie zapominano i o naturze i cielesności uczestników celebracji.

Łączy się to z drugim elementem. Święto to łączyło przeciwieństwa, jednoczyło żywioły. Stąd do boskiego połączenia kobiety i mężczyzny już niedaleko ot byle by poza krąg światła ogniska.

W Końcu to Święto dopełnienia znalezienia 2 bieguna, integracji. Łączenie tego, co męskie i żeńskie.


Niektórzy personifikują Kupałę Sugerując jakoby był on trzecim synem Swaroga, lub (zakładając troistość bóstwa) samym Swarogiem. Inni twierdzą, że Kupała była boginią miłości, płodności i urodzaju oraz patronką "mądrych niewiast", niewykluczone, że utożsamianą z Ładą, zachodniosłowiańską boginią płodności i wegetacji.


Niewątpliwie dzień ten przywołując żywioły ognia i wody miał na celu integrację. Ale też nie można zapomnieć o wielkiej mocy oczyszczania, jakie oba żywioły reprezentują.

Ponad to, kiedy światy ludzi i bogów są tak blisko siebie składając hołd przodkom możemy się do nich po radę zwrócić, bądź wróżbę usłyszeć. Noc sobótkowa była także jako święto urodzaju i płodności, jedynym dniem zawieszenia mocy tabu,

A kiedy ogień z wodą się w idealnych proporcjach spotyka? Powstaje para, dym, niczym idea zrodzona z owej unii.

Niech Nam się pięknie dzieje w ten magiczny czas.

niedziela, 13 maja 2012

Baba Jaga - o czym tak napradę jest ta bajka?



Bajkę o Jasiu i Małgosi znamy wszyscy – dzieci poszły do lasu trafiły do chatki Baba Jagi – Ona chciała je zjeść, ale one ją przechytrzyły i to ona spalona została w piecu.
A może nie tak, oryginalnie brzmiała ta opowieść? Może właśnie w piecu spalono jej prawdziwe znaczenie?
Może te dzieci poszły do niej na naukę – może ojciec celowo je do jej chatki posłał?
Może nie chciało im się starych tradycji uczyć i babę dały na stos a może ogień miał inną inicjacyjną rolę?
Od dziecka znam tę bajkę – od dziecka zawsze mnie zadziwiał jej apetyt na dzieci. A już najbardziej niezrozumiałe było – to, że rodzice posyłają te dzieci do lasu. Jak by chciały b tam poszły a jednocześnie obawiają się tej wyprawy. Więcej niespójności dostrzegać zaczęłam z czasem.
Kim była Baba Jaga? Okazuje się, że znaczące miejsce zajmowała w słowiańskich wierzeniach.
Z czasem dopiero zdegradowano ją do roli, jaka ukazana jest w bajce – starej wiedzmy mieszkającej w lesie. W różnych opowieściach pojawia się jako postać pożerająca kolejne osoby. Gustowała zdecydowanie jednak w dzieciach.
Jej symbole to kocioł, miotła, ogień, sowa, odosobnienie, dziki las, kruk.
Wszystkie te symbole wskazują na jej transformacyjny charakter. Na jej rolę strażniczki życia śmierci, przemiany.
Dzikie, odludne pustkowie sprzyjało wprowadzeniu do świata natury dzikich insektów, pradawnych mądrości i wreszcie idealnie nadawało się do przemiany.
Baba Jaga jeśli spojrzeć na nią w świetle ognia pochyloną nad magicznym kotłem jawi się jako pradawna Bogini. Bogini przeprowadzająca młodzież przez inicjację ( tu nasuwa się analogia do pożerania dzieci). Ponoć miała ona moc rozmawiania z dzikimi zwierzętami.
Mieszając w kotle zmieniała jedne formy w inne. Coś umierało rodziło się nowe.
Bogini żyjąca na odludziu z dala od kultury – gdyż jej rolą Było uwalnianie w nas tego co dzikie nie nazwane. Budziła dzikie instynkty, otwierała na podszept ciała.
Jej kocioł kojarzy mi się z rozpalaniem ognia w macicy. Z budzeniem seksualności, kreatywności. Radości. Kontakt z tym co  brzuchu zaklęte daje wiele radości. Ja widzę Baba Jagę jak stoi i trzyma się za swój brzuch trzęsący się od śmiechu. Jest dzika wolna nie ogląda się na nikogo i nic. Robi to, co ma ochotę. Ma odwagę być taką, jaka jest naprawdę.
Zna ona tajemnice śmierci, więc Tym bardziej cieszy się z życia.
Kim jest postać z znanej bajki? Według profesora Zygmunta Krzaka z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk chodzi tu o zohydzoną postać dawnej bogini, charakterystykę stworzoną przez męskie elity religijne i świeckie, zwalczające religię matriarchalną.

piątek, 9 marca 2012

Seks i twórczość idą w parze, kiedy nie mam weny: ubieram pończochy, sięgam po czerwoną szminkę i od razu pisanie mi idzie lepiej – próbowaliście kiedyś tak uwolnić swoją twórczość?

czwartek, 2 lutego 2012


‎1 Luty To Święto Ognia obchodzone na cześć Słońca ponownie nabierającego mocy, jest pierwszym powitaniem wiosny, początków i pory światła, dlatego dobrze przez cały dzień palić białe świece i kadzidło z drzewa sandałowego. To dzień dobry na wszelkiego rodzaju porządki i oczyszczanie zewnętrzne, wewnętrzne i duchowe. To czas poświęcony boginii płodności Brigit, więc w tym czasie zjedzenia ciasta upieczonego z mlekiem będzie uhonorowaniem własnej płodności, w każdym tego słowa znaczeniu, np. twórczej. Boginii ta ma wiele innych znaczeń, m.in. patronuje też regeneracji, obfitości, poezji. Inspiruje, pozwala odkryć Nasz potencjał. Wpisuje się to pięknie w fale Ziarna dziś się rozpoczynającą. Kreujmy, planujmy i niech się Nam spełnia :-)
 
 
Rytuał z Brigit - znajdź spokojne miejsce, wycisz się. Zamknij oczy. Weź kilka głębokich oddechów. Wyobraź sobie że stoisz przed jaskinią. Poczuj chropowate brzegi skały pod palcami, poczuj zapach z jaskini. Następnie wejdź do niej. W środku jest ciemo ale przyjemnie. Wyobraź sobie że schodzisz coraz niżej i niżej. Na końcu tej drogi jest światło. Tam znajdują się granice światów. Tam spotykasz Bo...ginie Brygit. Witacie się -a Ty prosisz o inspiracje. Wtedy ona z ogniska które koło niej płonie wyciąga krąg i umieszcza go w w twojej czaksze korony - nad Twoją głową. Zaczynasz teraz wyraźnie czuć ten punkt. Czujesz jak coś się otwiera w Tobie, jak oogień z tego kręgu wpływa na Ciebie. Teraz Twoje wizje będą jaśniejsze i wyraźniejsze. A siła realizacji większa. Podziękuj Bogini za jej dar. Zacznij wspinaczkę do wyjścia z jaskini. Weź jeszcze kilka oddeców kiedy się z niej wydostaniesz i otwórz oczy. Witaj z powrotem :-)

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Ku Mitycznym Przestrzeniom

Najprościej mówiąc - a raczej pisząc – Dotarło do mnie, że nasza dusza wciąż poszukuje jakiegoś sacrum. Religia już dawno przestała pełnić tę role. Brak nam duchowych wzorców, ponadto zacierają się powoli role społeczne sprawiają że czujemy się zagubieni w społecznych nakazach i zakazach. Dla zobrazowania przykład – kiedyś kobieta która osiągała wiek starszy dołączała do starszyzny kobiet. Zyskiwała status i poszanowanie. Wspierała młodsze kobiety w procesach jakie następowały w ich życiu. Dziś staramy się powstrzymać taki bieg wydarzeń. Kobiety za wszelką cenę powstrzymać się starają czas, walczą z swoim ciałem i jego naturalnymi cyklami. Jedyna rola przewidziana dla nich w pewnym etapie życia to bycie babcią. Efektem jest lęk przed starością i udawanie wiecznie młodych. Zresztą dotyczy to nie tylko kobiet ale i mężczyzn.
Inną kwestią jest to że niezależnie jak daleko odeszliśmy od plemiennych form społecznych czy też natury nadal podlegamy pewnym cyklom. Choć by nie wiem jak wiele technologii nowoczesnych nas otacza nie zmienia to faktu że przez życie wędrujemy nieustannym cyklem przemian. Wielu ludzi traktuje to jednostkowo, czując się wyobcowanym, kiedy przechodzi kryzys. Nie rozumie jak się tam znalazło. W tym miejscu właśnie ja sięgnęłam do pracy z mitologiami. Pokazują nam one, że pewne procesy są wspólne dla wszystkich poprzez prace z mitami możemy zobaczyć jak inni sobie w danej sytuacji poradzili. Zobaczyć z boku jakiego narzędzia bohaterowi brakowało, poszukać innego bohatera który takowym narzędziem dysponuje. Dodatkowo w najważniejszych momentach życia zarówno kobiet jak i mężczyzn warto zadbać o odpowiednie rytuały przejścia pomagające zamknąć stary rozdział za sobą i wejść w nową role. Takie momenty to pierwsza miesiączka, wyprowadzka z domu, zajście w ciąże, zostanie rodzicem, czy nawet własna firma. Podsumowując, kiedy zdajemy sobie sprawę z duchowego wymiaru tego, co nas spotyka możemy łatwiej sobie z daną sytuacją poradzić.
W praktyce jest to praca z osobistym arkuszem ukazującym, jakim mitem kierujemy się w życiu. Jakie mity zostały nam przekazane na drodze między pokoleniowej po naszych przodkach. Uczę ludzi pracować z mitami osobistymi, z kreowaniem swojego nowego mitu. Dodatkowo procesy rozwojowe wspierane są poprzez szereg rytuałów i ceremonii. W kanon tej pracy wpisuje się tez kolejna teza jaka ukuła się w trakcie mojej pracy z ludźmi. Już sam horoskop mi to pokazuje. Mianowicie nikt nie jest monolitem, nie da się zmierzyć jedną tylko miarką. W domu może być tyranem a w pracy potulnym typem na posyłki. Ilość masek jakie nosimy jest niezmierzona. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że z niektórych ról jakie gramy nie zdajemy sobie sprawy. Niektóre współgrają ze sobą inne tworzą konflikt wewnętrzny.
Ta wielość ról powoduje, że samemu z sobą jest nam trudno się dogadać.
Ja podążając za psychologią integralną zmierzam do poznania owych głosów-  zwanych subosobowościami - i pogodzeniem ich. Zintegrowaniem.
Odbywa się to poprzez ustawienia. Praca ta przypomina ustawienia Hellingerowskie. Jednak polega ona na personifikacji fragmentów nas samych a nie naszej rodziny. Pracujemy tu z naszymi popędami, sprzecznymi rolami, napięciami, karmą osobistą a nie pokoleniową.

Ciąża skłoniła mnie do pracy z boginiami, którą po tym długim wprowadzeniu w metodykę chciałbym jeszcze opisać.
Uznałam, że praca z kobietami potrzebuje innych narzędzi kieruje się innymi procesami. Kobiety –jak pokazuje historia nie tak odległa - po powolnym upadku matriarchatu zeszły do roli podrzędnej pozbawione zostały praw dostępu do wiedzy do samo decydowania a w niektórych kulturach również sama płeć kobiety została zakwestionowana. Jak to bywa w takich sytuacjach wahadło odbiło w drugą stronę. Tłumiony latami gniew bunt ujawnił się z całą swoją siłą. Kobiety zaczęły konkurować z mężczyznami. Zaczęły funkcjonować w świecie męskim na męskich zasadach. Co niektóre z tegoż powodu popadały w konflikt wewnętrzny. Przemieszane uwalnianie się instynktów i poczucie społecznego zakazu lub jakiegoś wewnętrznego impulsu namawiającego do tłumienia np. gniewu proponowane w świecie męskie sposoby działania po prostu do kobiet nie pasowały.
W końcu zaczęły jednak pojawiać się i mądre kobiety (oby takich jak najwięcej ) przypominające to co kobiece, ich moc ich zdolność kreacji. Pojawiać się zaczęły kanały prowadzące do tego co prawdziwie nam przynależy a nie tylko co jest kulturowo za przynależne do sloganu kobiecość.
Psychologia kobiet to zlepek męskich pragnień i rozczarowań. A kobiety w te psychologie próbują się wpasować i pojąc siebie. Kobiety dostosowały się do męskich pragnień i zaczęły nawet uznawać to a swoją naturę. Poddały się męskiemu sposobowi myślenia. Jednak na ile tę ścieżki mogą oddać kobieca naturę? Procesy jakie zachodzą w ciąży energie jakie się wtedy mogą objawić cała ta moc kreacji. Mądrość z ciała płynąca. Nasza cykliczna natura, transformacja ciała i emocji poprzez comiesięczny upływ krwi, wszystko to wpływa na to, że kobietom potrzeba innej techniki. Praca z boginiami prowadzi je nie tylko do integrowania cienia jak został on zdefiniowany przez psychologów, ale i do poznania tego co wyparte zostało do ciała. Odkrycia dzikich i ciemnych energii na dnie brzucha skumulowanych.
Dzięki takiej pracy odkrywamy role społeczne w nas zapisane, ale docieramy też i głębiej do własnej drogi i własnego powołania.
Poznajemy mocne strony tego co niesie za sobą bycie kobietą. Odkrywamy moce naszej płci.
Moc obejmowania coraz większych fragmentów. Kobiety potrafią zasymilować i współogarniać kilka rzeczy na raz                                                                                                            
Te właśnie technikę chciałabym rozwijać to duchowa psychologia kobiet oparta o procesy i przemiany o nasze cykle i osadzono głęboko w naszym ciele tu chodzi tylko o to by ją przywrócić kobietom. O przypomnienie mocy rytuałów, celebracji, Naszych cykli i świętości Naszego ciała.  
Kończąc mam taką refleksje, że niesamowicie trudno ująć po kobiecemu to co w duszy gra.

Do popołudniowej Kawy

Kiedy mam coś do zrobienia – jeśli nie robię tego tracę wiele energii blokada powoduje że czuje się zmęczona i przeciążona tym zalegającym Mi zadaniem. Kiedy już wykonam kilka pierwszych kroków – od razu uwalnia się wielki zasób energii – i robię więcej niż mam do zrobienia niesie mnie fala działania –  dziś realizuje zaległe sprawy od razu czuje moc i chęci do pisania.
Pojawia się jednak kolejna blokada – jak już mam wene i chęć do pracy natychmiast zaczynam sprzątać licząc na to, że może mi minie jak się zmęczę.
Teraz mam chwile, kiedy dziecko śpi a ja czuje jak powili rodzi się we mnie temat do pracy z Boginiami na marcowe warsztaty. Biała Bogini – odpowiadająca za nowe idee uśmiecha się już obiecująco. Zdania skaczą mi po głowie. A Ja umykam na Bloga. Gdzie tkwi następna blokada? Lęk przed wyartykułowaniem tego co we mnie siedzi? Tak dobrze znany kobietom? Wielki krytyk blokujący każdy akt twórczości?
A na pohybel im wszystkim. Wylosowałam dziś Boginie Brigit – Boginie ognia wewnętrznego i inspiracji. Nie zasypie znów popiołami dnia codziennego tego co się we mnie rozpala. Przeczekam te leki, kołatanie serca, posiedzę po prostu nad pustą  kartką. I niech Biała Bogini prowadzi.

sobota, 21 stycznia 2012

Prosto z Głowy

Jednym z atrybutów Bogini poza dawaniem życia było karmienie. Wielka Matka Karmicielka wstawała rano i wypiekała chleb były też mity o boginiach, które podczas klęski suszy lub innego nieurodzaju grożącego głodem zmieniały swoje ciało w pola uprawne, łany zburz i inne formy pożywienia. Wracając rano z piekarni ze świeżym chlebem Mając na uwadze takie historię idę i myślę sobie jak cudownie jest być współczesna boginią J